Szablon tego bloga poczyniła Emilia Szablony by Noa polecam się na przyszłość

Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Smaczneblogi.pl

WYSZUKIWARKA PRZEPISÓW

Wpis poszukiwane danie lub składnik w poniższą ramkę.
RSS
piątek, 22 sierpnia 2014
środa, 20 sierpnia 2014
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
środa, 13 sierpnia 2014

Kiedy byłam na początku swojej edukacji, w klasach 1-3, o wyznaczonej przez nauczycielkę porze wszystkie dzieci wyjmowały pudełka z drugim śniadaniem. Zazwyczaj były to kanapki, jakieś owoce (głównie jabłka i banany, a w okresie świątecznym mandarynki) i mini termos z herbatą. Jedli wszyscy. Bez wyjątku. 

Kiedy byłam w 4 lub 5 klasie, mama kolegi z klasy otwarła w szkole sklepik. I w zasadzie od tej pory każdy dzwonek oznaczał biegnący w jego kierunku tłum przekrzykujących i przepychających się dzieci. Każde z nich chciało przed końcem przerwy zakupić pączka, batona, chipsy lub napój w puszce. Z czasem pojawiły się zapiekanki i hamburgery.

Czy przez te kilkanaście lat coś się zmieniło? Nie sądzę. Co więcej obawiam się, że problem się nasilił. Zabiegani rodzice często wręczając dziecku kilka złotych "na śniadanie" nie mając żadnej kontroli nad tym, na co wydadzą je ich pociechy. Bo co zdrowego może kupić dziecko w szkolnym sklepiku? Niewiele. Sprzedawcy w trosce o swoje zyski zaopatrują sklepowe półki głównie w produkty znane dzieciom z reklam. Produkty wysoce przetworzone, bogate w cukier i tłuszcz. Oczywiście oprócz słodkości, dzieci mogą też nabyć zapiekankę, hot doga lub hamburgera, czyli istne bomby kaloryczne przygotowane z wątpliwej jakości półproduktów. A wszystko to za przyzwoleniem rodziców, bo ilu z nich - ilu z Was - sprzeciwiło się kiedykolwiek i głośno wyraziło swoją dezaprobatę? 

Niestety to nie jedyny problem, bo nawet dzieci otrzymujące od rodziców śniadanie często przynoszą je z powrotem do domu lub wyrzucają. Dlaczego się tak dzieje? Niestety, przy jakże atrakcyjnym dla dzieci asortymencie sklepiku, kanapki wypadają dość słabo. Zwłaszcza, jeśli nie jest niczym innym jak nudną i przewidywalną dla dziecka kanapką z serem lub wędliną. 

Złe nawyki żywieniowe dzieci mają ogromny wpływ na ich zdrowie, koncentrację i wyniki w nauce, więc kiedy zostałam zaproszona przez Lidl do kampanii promującej zdrowe drugie śniadanie i poproszona o stworzenie ciekawego zestawu śniadaniowego, od razu się zgodziłam.

Zanim pokażę Wam, jak dzieci zareagowały na moją propozycję, zobaczcie jak reagują na szpinak, kaszę czy owsiankę :)

Zachęcam też do obejrzenia pierwszej części, w której dzieci mówią co sądzą o chipsach, kanapkach i jabłkach. Wydaje się śmieszne, ale tak naprawdę jest przerażające. 


A czy Ty wiesz, co Twoje dziecko je w szkole? 

08:46, kasiaaaa24
Link Komentarze (18) »
sobota, 09 sierpnia 2014