Food, photography and lifestyle by Kasia G.
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna

Szablon tego bloga poczyniła Emilia Szablony by Noa polecam się na przyszłość

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi
RSS
czwartek, 17 maja 2012

 

Jakiś czas temu prezentowałam Wam przepis na muffinki z Prince Polo (przepis na nie znajdziecie TUTAJ). Spotkały się one ze sporym zainteresowaniem nie tylko na blogu, więc postanowiłam przygotować drugą wersję muffinek z użyciem wafelków. Tym razem użyłam kokosowej Princessy i ich kokosowy charakter podkreśliłam też dodaniem kokosowych wiórków. 

Podobnie jak poprzednicy i te muffinki są puszyste, delikatne i na prawdę pyszne. Gorąco Wam je polecam.

 

Składniki suche:

 

* 270 g mąki

* 130 g cukru

* 2 łyżeczki proszku do pieczenia

* 6 pokruszonych Princess kokosowych (6x33g)

* 2 łyżki wiórków kokosowych

 

Składniki mokre:

 

* 1 szklanka maślanki

* 100 ml oleju

* 1 duże jajko

* 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

 

Dodatkowo:

 

* wiórki kokosowe 

 

Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni.

W jednej misce łączymy suche składniki a w drugiej mokre, po czym łączymy je ze sobą i mieszamy przez kilka sekund energicznie łyżką, tylko do chwili połączenia się składników. 

Formę do muffinek wykładamy papilotkami i napełniamy je ciastem do 3/4 wysokości. Wierzch posypujemy obficie wiórkami kokosowymi. 

Muffinki pieczemy około 20-25 minut (do suchego patyczka). 

 

Smacznego :)

 

 

 

 

Przepis własny

07:40, kasiaaaa24
Link Komentarze (16) »
wtorek, 15 maja 2012

 

Mieliście kiedyś okazję próbować bażanta? 

Pamiętam, że jako dziecko zdarzało mi się jeść go dość często. Babcia przygotowywała go w jakiś magiczny sposób (którego niestety nie było dane mi poznać), ale po kilkunastu latach od ostatniej konsumpcji postanowiłam sama zmierzyć się z tym ptakiem. 

Bażant ma delikatne mięso przypominające smakiem kurczaka lub kurę (chociaż jest troszkę bardziej zwarte i twardsze niż kurczak). Nie radzę przesadzać z przyprawami i odradzam gotowe mieszanki. Bażant ma "swój" smak który raczej trzeba podkreślić.  

 

Składniki:

 

* 1 bażant

* 250 g brunatnych pieczarek

* 2 średnie cebule

* 5 ząbków czosnku

 

Marynata:

 

* 2 łyżki oleju

* 1/2 łyżeczki majeranku

* 1 szczypta tymianku

* 1 szczypta rozmarynu

* 1 szczypta kolendry 

* 1/3 łyżeczki soli

* 2 spore szczypty pieprzu

 

Wszystkie składniki marynaty mieszamy ze sobą i nacieramy nią bażanta. Zamarynowanego ptaka odstawiamy do lodówki na około 24 godziny.

Po tym czasie wkładamy go w naczyniu żaroodpornym, a dookoła układamy pieczarki, pokrojoną cebulę i czosnek. Delikatnie skrapiamy olejem.

Naczynie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy 40 minut pod przykryciem, a następnie zmniejszamy temperaturę do 180 i pieczemy jeszcze 20 minut - bez przykrycia. 

 

Smacznego :)

 

* Bażanta (podobnie jak inne dzikie ptactwo) znajdziecie w halach Makro

 

 

 

 

 

08:39, kasiaaaa24
Link Komentarze (19) »
poniedziałek, 14 maja 2012

 

Witajcie po weekendzie :) Wyspani? Wypoczęci? Gotowi na nowy, pracowity tydzień...? Ja też nie :) Ale na pocieszenie zapraszam Was na kawałek lekkiego, rozpływającego się w ustach ciasta. 

Wiosna sprzyja ciastom lekkim i owocowym - o ile to możliwe, przygotowanych bez ingerencji piekarnika. I chociaż o tej porze roku na targach króluje rabarbar, ja postawiłam na brzoskwinie zatopione w bananowym budyniu. Całość wyłożona na miękkim spodzie z mielonych biszkoptów i przykryta warstwą bitej śmietany.

Ciasto jest wręcz dziecinnie proste i na prawdę nie może się nie udać. Polecam :)

 

Spód:

 

* 200 g biszkoptów

* 100 g masła

 

Masa brzoskwiniowa:

 

* 500 ml soku bananowego

* 2 budynie waniliowe (bez cukru)

* 1 pełna łyżka cukru

* 700 g brzoskwiń (z puszki)

 

Masa śmietanowa:

 

* 400 ml kremówki

* 2 fixy do śmietany

* 2 łyżki cukru pudru

 

Biszkopty rozdrabniamy (najlepiej blenderem stojącym, z dzbanem). Dodajemy do nich stopione masło i mieszamy. Masą biszkoptową wykładamy spód tortownicy o średnicy 24 cm i dociskamy do dna i do boków. Na czas przygotowania masy tortownice wstawiamy do lodówki. 

Odlewamy pół szklanki soku. Rozpuszczamy w nim budynie i cukier. Resztę soku gotujemy i przygotowujemy budyń. 

Do gorącego budyniu dodajemy pokrojone w drobną kostkę brzoskwinie (przed krojeniem najlepiej wytrzeć je ręcznikiem papierowym) i dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na spód biszkoptowy. Odstawiamy do lodówki na około godzinę. 

Kiedy masa przestygnie i odrobinę stężeje, wykładamy na nią kremówkę ubitą z fixami i cukrem. Wyrównujemy wierzch i wstawiamy do lodówki na całą noc. 

 

Smacznego :)

 

 

Źródło  

00:03, kasiaaaa24
Link Komentarze (22) »
sobota, 12 maja 2012

 

W ubiegłym roku nie bardzo dane mi było nacieszyć się szparagami, co staram się zrekompensować sobie tej wiosny (swoją drogą, dziś też zamierzam na nie polować). Tym razem propozycja jest niezmiernie prosta i szybka, a jednocześnie przepyszna. Polecam Wam tą tartę również na pikniki lub jako dodatek do mięsa z grilla.

Miłego weekendu :)

 

Składniki na 2 tarty:

 

* 1 płat świeżego ciasta francuskiego

* 1 duży pęczek szparagów

* pomidorki koktajlowe

* 2 pełne łyżki parmezanu 

 

Sos:

 

* 6 łyżek jogurtu greckiego

* 4 łyżki tartego parmezanu

* 1 duży ząbek czosnku (zmiażdżony)

 

Ze szparagów odcinamy twarde końce (około 4-5 cm) i wrzucamy je na wrzątek. Gotujemy około 2 minuty a następnie przekładamy je do garnka z zimną wodą.

Ciasto rozwijamy i przekrawamy na pół. Dookoła nacinamy "ramkę" o szerokości około 1 cm (na tyle delikatnie, by nie przeciąć ciasta do końca). Wszystkie składniki sosu łączymy ze sobą. Sos rozsmarowujemy na cieście (pomijając centymetrowy rant) a na nim układamy szparagi. Wierzch posypujemy parmezanem, odrobiną soli i pieprzu i układamy pomidorki (mogą być w całości lub pokrojone w plasterki). 

Tartę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i pieczemy 25-30 minut (ostatnie 3 minut podpiekamy tylko spód). Serwujemy gorącą.

 

Smacznego :)

 

 

 

 

 

Źródło 

07:23, kasiaaaa24
Link Komentarze (13) »
czwartek, 10 maja 2012

 

Wczoraj mąż świętował swoje imieniny. Nie mogło się więc obejść bez ciasta :)

Postanowiłam troszkę poeksperymentować i pomyślałam, że ciekawa byłaby masa na bazie jakiegoś alkoholu. W rezultacie udało mi się "wcisnąć" do niej całkiem sporo słodkiego trunku :) Efekt? Absolutnie fenomenalny. Ciasto jest przepyszne. Alkohol (pomimo sporej ilości) wcale nie jest bardzo mocno wyczuwalny, ale jeśli użyjecie dobrej jakości nalewki nada ona wiśniom i masie cudowny aromat. Do tego czekoladowy biszkopt i spora warstwa bitej śmietany. Całość nie tylko tworzy idealne trio smakowe, ale ciasto też jest lekkie, puszyste i bardzo letnie. Gorąco polecam :)

 

 Składniki na biszkopt:

 

* 3 jajka

* 2/3 szklanki mąki

* 2/3 szklanki cukru

* 3 łyżki kakao

* 3 łyżki oliwy (ewentualnie oleju)

* 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Masa wiśniowa:

 

* 500 g mrożonych wiśni

* 2 galaretki wiśniowe

* 200 ml wody

* 500 ml nalewki wiśniowej

 

Masa śmietanowa:

 

*  500 ml kremówki (36%)

* 2 łyżki cukru pudru

* 2 zagęstniki do śmietany (fixy)

 

Dodatkowo:

 

* 50 ml wiśniówki 

 

Wszystkie składniki na biszkopt umieszczamy jednocześnie w misie i miksujemy na najwyższych obrotach ok. 2 minuty. Tortownicę o średnicy 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i delikatnie natłuszczamy spód i boki. Ciasto przelewamy do formy i wstawiamy do nagrzanego do 175 stopni piekarnika. Pieczemy około 15 minut, jednak przed wyjęciem najlepiej sprawdzić patyczkiem, czy środek biszkoptu jest suchy. Odstawiamy do przestygnięcia. Spod biszkoptu zdejmujemy papier i umieszczamy go z powrotem w tortownicy. 

W czasie kiedy stygnie biszkopt przygotowujemy masę wiśniową.

W gorącej wodzie rozpuszczamy galaretki energicznie mieszając. Gorącą galaretką zalewamy wiśnie (najlepiej jeszcze zamrożone, wtedy masa szybciej wystygnie) i dolewamy wiśniówkę. Wiśnie wstawiamy do lodówki, jednak co ok. 15 minut sprawdzamy, czy masa już tężeje.

W międzyczasie nasączamy biszkopt odrobiną wiśniówki (ok 50 ml).

Kiedy konsystencja galaretki będzie już bardziej sztywna niż płynna, przelewamy ją na przestudzony biszkopt. Wstawiamy do lodówki na około 20 minut.

W tym czasie przygotowujemy masę śmietanową.

Kremówkę ubijamy na sztywno, mniej więcej w połowie ubijania dodając zagęstniki wymieszane z cukrem pudrem. Wykładamy ją na masę wiśniową i wyrównujemy wierzch. Wstawiamy do lodówki na co najmniej 10 godzin aby wszystkie warstwy ciasta nabrały odpowiedniej konsystencji. 

 

Smacznego :) 

 

 

Przepis własny

08:10, kasiaaaa24
Link Komentarze (35) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 119