Szablon tego bloga poczyniła Emilia Szablony by Noa polecam się na przyszłość

Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi
RSS
wtorek, 14 maja 2013

 

Dziś będzie słodko i różowo. 

Podobno to wstyd lubić różowy, zwłaszcza w moim wieku. Ale ja lubię. I wstydzić się nie mam zamiaru :) I chyba nie na darmo mówi się, że szczęśliwi ludzie patrzą na świat przez różowe okulary. Zapraszam więc na truskawkowo waniliowe kapkejki z różowym kremem na bazie truskawek i mascarpone. 

Jednocześnie ten słodki wpis jest ostatnim przed wakacyjnym wyjazdem, ale obiecuję, że po powrocie będzie pysznie i wiosennie :)

Do napisania!    

 

 

 

Ciasto:

 

* 250 g mąki pszennej

* 1 szklanka cukru

* 1 łyżeczka proszku do pieczenia

 

* 3/4 szklanki maślanki (ok 190-200 ml)

* 1/2 szklanki oleju (ok 120 ml)

* 1 łyżka ekstraktu waniliowego

* 2 jajka

 

Krem:

 

* 500 g serka mascarpone

* 2 płaskie łyżki miękkiego masła

* 2 płaskie łyżki cukru pudru

* 4-5 łyżek gęstego dżemu truskawkowego (użyłam marki Fine Food*)

 

W misce łączymy wszystkie suche składniki. Dodajemy do nich wymieszane składniki mokre i mieszamy łyżką tylko do chwili połączenia się składników.

Blachę na muffinki wykładamy papilotkami i napełniamy je ciastem do ok. 3/4 wysokości (nie więcej, by zbytnio nie wyrosły). Blachę wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy około 20 minut (wbity w środek muffinki patyczek powinien wychodzic suchy). Upieczone babeczki odstawiamy do wystygnięcia.

Mascarpone ubijamy z masłem i cukrem pudrem na wysokich obrotach miksera. Kiedy składniki się połączą dodajemy dżem*.

Gotowym kremem dekorujemy wierzch babeczek. Jeśli nie podajemy ich od razu, trzymamy je w lodówce wyjmując ok. 30 minut przed podaniem.

* Dwie uwagi odnośnie dżemu. Po pierwsze powinien byc gęsty aby nie rozrzedzic zbytnio masy. Po drugie, zmiksujcie go blenderem lub przetrzyjcie przez sitko przed dodaniem do serka. U mnie mały kawałek truskawki zatkał kawałek tylki, więc jeśli chcecie piękną czapeczkę z masy, lepiej uniknąc takiej możliwości (skutek nie zmiksowania dżemu i zatkania części tylko widac na zdjęciu ;) ). 

Smacznego :)

 

 

 

 

* Szeroką gamę wysokiej jakości produktów marki Fine Food znajdziecie w halach Makro.  

10:10, kasiaaaa24
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 13 maja 2013

 

Jeśli pasztet, to tylko domowy. 

Tym razem z mięsa kaczego, z dodatkiem słodkiej żurawiny. 

 

 

 

Składniki:

 

* 2 kacze nogi 

* 2 kacze filety

* 200 g łopatki wieprzowej

* 250 g surowego boczku

* 250 g kurzych wątróbek

* 50 g słoniny

* 2 duże jajka

* 1 sucha kajzerka

* 1 duża cebula

* 2 ząbki czosnku

* 1 średnia marchewka

* 1 średnia pietruszka

* mały kawałek selera

* 2 ziarna ziela angielskiego

* 2 liście laurowe

* 3 łyżeczki majeranku

* 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

* 1/3 łyżeczki imbiru

* 100 g suszonej żurawiny

* 1 łyżka masła

* 1 łyżka oleju

* sól i pieprz do smaku

 

Do garnka z wrzącą wodą wkładamy nogi i filety z kaczki, łopatkę, boczek i słoninę. Dodajemy obraną i pokrojoną w mniejsze kawałki marchewkę, pietruszkę i seler oraz liście laurowe, ziele angielskie i łyżeczkę soli. Gotujemy na wolnym ogniu do chwili aż mięso będzie miękkie (ok 1,5 godziny - mięso na pasztet musi być bardzo miękkie i rozchodzić się pod naciskiem widelca).

Ugotowane i obrane z kości mięso odstawiamy do wystudzenia. Wywar zachowujemy.

Na łyżce masła i oleju podsmażamy drobno posiekaną cebulę i czosnek. Kiedy cebula będzie miękka, dodajemy oczyszczone wątróbki i smażymy je około 10 minut. Odstawiamy do wystygnięcia.

Kiedy mięso ma temperaturę pokojową, mielimy je dwukrotnie razem z namoczoną i niezbyt mocno odciśniętą z wywaru bułką i ugotowanymi warzywami. Do mięsa dodajemy ok. 8-10 łyżek wywaru mięsnego, jajka, majeranek, imbir, gałkę oraz doprawiamy masę solą i pieprzem według własnego smaku. Na koniec dodajemy żurawinę i dokładnie mieszamy. 

Foremkę keksową o wymiarach 12x25 cm lekko natłuszczamy olejem i wykładamy papierem do pieczenia, który także lekko natłuszczamy, a następnie przekładamy do niej masę mięsną.

Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. Na spód piekarnika wkładamy płaskie naczynie z gorącą wodą, a nad nie (na ruszczcie) ustawiamy foremkę. Pasztet pieczemy 30 minut, a następnie zmniejszamy temperaturę do 180 stopni i pieczemy kolejne 45 minut.

Przed wyjęciem z foremki pasztet powinien całkowicie wystygnąć, a najlepiej spędzić całą noc w lodówce. 

Smacznego :)           

*Świeże, porcjowane mięso kacze możecie nabyć w halach Makro na terenie całego kraju. 

 

 

 

09:10, kasiaaaa24
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 maja 2013

 

Niedzielny poranek. 

Czas, by niespiesznie porozmawiać o czymś przyjemnym i zapomnieć o codziennych obowiązkach. Zostawić za sobą to co było wczoraj i nie myśleć co będzie jutro.

Tak bez pośpiechu cieszyć się sobą i wspólnie spędzonym czasem.

Być ze sobą i dla siebie. 

 

Składniki:

 

* 4 bułki kajzerki

* 4 plastry sera żółtego

* 4 plastry szynki

* 4 jajka

* 4 łyżeczki majonezu

* 4 większe szczypty suszonego czosnku

* 1 pęczek szczypiorku

* sól

 

Z bułek odcinamy wierzch i drążymy je w taki sposób, by powstały miseczki.

Środek bułki smarujemy majonezem, a następnie wykładamy serem i szynką. Na wierzch wbijamy jajko, posypujemy je solą, czosnkiem i posiekanym szczypiorkiem.

Bułki umieszczamy w blaszce do pieczenia ciast i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy 15-20 minut (w zależności od wielkości jajka).

Smacznego :)

 

09:46, kasiaaaa24
Link Komentarze (8) »
piątek, 10 maja 2013

 

Botwina to symbol wiosny.

Podczas wczorajszych zakupów na placu targowym co rusz wpadała mi w oko na chyba każdym warzywnym straganie. W efekcie wróciłam do domu z czterema pęczkami. Grzegorz, który nie jest fanem ani botwiny, ani buraków, nie był tym faktem specjalnie uradowany, ale ja wcale nie muszę się nią dzielić :)

Dwa pęczki posłużyły mi jako farsz do tarty. Z pozostałych dwóch, dziś na obiad będzie pyszny barszczyk - z jajkiem i mnóstwem kopru.  

Nie wiem czy wiecie, ale botwina ma niesamowite właściwości. Oczyszcza i odkwasza organizm, a przez obecność w liściach substancji o działaniu podobnym do estrogenów koi nerwy, wpływa korzystnie na urodę i dobre samopoczucie. 

Używajcie więc sobie do woli :)

 

 

Ciasto:

 

* 250 g mąki pszennej

* 125 g masła

* 1 łyżeczka soli

* 2 duże żółtka

* 3-4 łyżki zimnej wody

 

Farsz:

 

* 2 pęczki botwiny (po 3 - 4 buraczki w każdym)

* 4 duże ząbki polskiego czosnku

* 2 łyżki masła

* 3 łyżki posiekanego koperku 

* 100 g sera mascarpone

* 50 g miękkiego sera koziego (jeśli lubicie)

* 100 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%

* 2 jajka

* 2 żółtka

* 100 g startej mozarelli

* 1 płaska łyżeczka soli

* 1/4 łyżeczki pieprzu

* 2 spore szczypty gałki muszkatołowej

 

Mąkę łączymy z solą. Dodajemy pokrojone, zimne masło i wcieramy je w mąkę do chwili utworzenia się drobnej kruszonki. Następnie dodajemy żółtka oraz wodę i szybko zagniatamy ciasto. Od razu je wałkujemy i wykładamy nim okrągłą formę na tartę o średnicy 26 cm. Ciasto wstawiamy do lodówki na około godzinę. Po tym czasie ciasto delikatnie oprószamy mąką, obciążamy (kładąc na cieście papier do pieczenia i wysypując na niego fasolę lub groch - u mnie jest to ok. 600-700g) i wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Pieczemy 15 minut po czym zdejmujemy obciążenie i dopiekamy jeszcze 5-7 minut. Upieczone ciasto odstawiamy do wystygnięcia.

Liście i łodygi botwinki siekamy, buraczki obieramy, przekrawamy na pół i szatkujemy na cienkie plasterki a czosnek drobno siekamy. W garnku topimy masło i podsmażamy na nim botwinkę oraz czosnek. Po chwili dodajemy pół łyżeczki soli i gałkę i dusimy do czasu, aż woda którą puści botwinka odpruje. Na koniec dodajemy koperek i odstawiamy botwinę do wystygnięcia.

W misce łączymy mascarpone, ser kozi (jeśli zdecydujecie się go użyć), połowę mozarelli jajka oraz żółtka przy pomocy trzepaczki. Dodajemy resztę soli i pieprz. Do tak przygotowanej masy serowo śmietanowej dodajemy botwinę, a następnie nadzienie przekładamy na wystudzone ciasto. Pozostawioną mozarellą posypujemy wierzch tarty. 

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 35 - 40 minut.

Smacznego :) 

 

 

 

08:05, kasiaaaa24
Link Komentarze (13) »
środa, 08 maja 2013

 

Truskawki i rabarbar.

Klasyczne połączenie. Bez zbędnych udziwnień i bez eksperymentów.     

Bo są takie duety, których się nie rozdziela.

 

Ciasto:

 

* 180 g mąki pszennej

* 180 g krupczatki

* 180 g masła

* 150 g cukru pudru

* 3 żółtka

* skórka otarta z 1 cytryny

* 1 szczypta soli

 

Nadzienie:

 

* 600 g dojrzałych truskawek

* 500 g dojrzałego rabarbaru 

* 1 kopiata łyżka cukru pudru

* 1 płaska łyżka mąki

 

Kruszonka:

 

* 100 g mąki

* 50 g cukru pudru

* 70 g masła

 

Obie mąki łączymy z solą i cukrem a następnie wcieramy w nie zimne masło do chwili utworzenia się drobnej kruszonki. Jeśli posiadacie blender z misą, to najszybciej i najprościej będzie zrobic to przy jego pomocy. 

Do powstałej kruszonki dodajemy skórkę z cytryny oraz żółtka i zagniatamy jednolite ciasto. Jeśli składniki nie chcą się połączyć (zależy to od wilgotności mąki), to należy dodać ok. 2 łyżki zimnej wody. 

Kulkę gotowego ciasta owijamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na około 30 minut. 

Po tym czasie rozwałkowujemy je na podsypanej mąką tortownicy i wykładamy nim formę na tartę o wymiarach 20x35 cm. Ciasto lekko posypujemy mąką, kładziemy na nim papier do pieczenia i wysypujemy obciążenie (by podczas pieczenia ciasto się nie odkształciło). U mnie takim obciążeniem wielokrotnego użytku jest mieszanka fasoli, grochu i ryżu. 

Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika delikatnie zdejmujemy papier z obciążeniem i odstawiamy do wystygnięcia. W tym czasie przygotowujemy nadzienie i kruszonkę. 

Składniki kruszonki łączymy ze sobą i wcieramy masło w mąkę do chwili utworzenia się grudek. 

Truskawki kroimy na ćwiartki a rabarbar na około centymetrowe kawałki. Mieszamy je ze sobą, dodajemy cukier i mąkę. Owoce wykładamy na wystudzony spód ciasta i posypujemy kruszonką. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 30-40 minut w 180 stopniach. Po przestygnięciu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)

 

 

 

 

08:32, kasiaaaa24
Link Komentarze (23) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 156