Menu

Gotuję, bo lubię

Łosoś w sosie ziołowym z wasabi i kaparami

kasiaaaa24

 

Wiem, że jedną z Waszych ulubionych kategorii na blogu są szybkie przepisy na dania obiadowe. Co chwilę dopytujecie o nowe propozycje dań 30-to minutowych i właśnie taki przepis mam dziś dla Was. A jeśli przy okazji jesteście fanami łososia i dań z makaronu, to jestem pewna, że będziecie zachwyceni :)

Głównym składnikiem sosu śmietanowego jest nadająca chrzanowego posmaku pasta wasabi, która świetnie komponuje się z rybą (nie tylko w postaci sushi ;) ), natomiast dodatek świeżych ziół oraz czosnku sprawia, że sos staje się bardziej aromatyczny i niebanalny.

I wiecie co? Jeśli do ugotowania makaronu użyjecie wrzątku z czajnika, to przygotowanie tego przepysznego obiadu zajmie Wam jeszcze mniej czasu :)

 

 

Składniki na 2 porcje:

 

* 300 g filetu z łososia (bez skóry)

* 1 szklanka słodkiej śmietanki 30%

* 1 łyżeczka wasabi

* 1 ząbek czosnku

* ok. 30 liści świeżej bazylii

* 1 łyżeczka listków świeżego oregano

* 1 łyżeczka listków świeżego majeranku

* 1 łyżka kaparów

* sól do smaku

* ok. 150 g makaronu ulubionego makaronu.

* 1/2 łyżeczki oleju

 

Makaron gotujemy w osolonej wodzie, zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.

Łososia kroimy na 4 mniejsze kawałki i delikatnie oprószamy solą.

Na patelni rozgrzewamy olej, a następnie obsmażamy na nim rybę - po około 2-3 minuty z każdej strony. Obsmażoną rybę zdejmujemy z patelni i dodajemy na nią śmietankę zmiksowaną z wasabi (by mieć pewność, że pikantna pasta będzie równomiernie rozprowadzona w sosie), pokrojony w plasterki czosnek, bazylię, oregano, majeranek i kapary. Gotujemy przez około 3 minuty, po czym sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem i dodajemy do niego podzielonego na mniejsze kawałki łososia. Przed podaniem na patelnię dodajemy odcedzony makaron i całość mieszamy.

Nałożoną na talerz porcję posypujemy świeżym oregano.

 

Chciałabym Wam również przypomnieć, że wciąż trwa konkurs organizowany na fanpage'u marki Florina (klik klik), w którym do wygrania są 3 nagrody główne (bon o wartości 3000, 2000 oraz 1000 zł), a także cotygodniowe wyróżnienia w postaci zestawów patelni. Wystarczy tylko dodać przepis oraz zdjęcie przygotowanego przez siebie dania. Co więcej, każdy z Was może dodać dowolną ilość przepisów. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 6 grudnia, więc dla kogoś z Was tegoroczny Mikołaj będzie bardzo hojny :)

A ja dodam jeszcze, że do przygotowania prezentowanego Wam dania użyłam patelni "Maja", marki Florina. Jest to model, który posiada nieprzywieralną powłokę non-stick oraz strukturę plastra miodu, dzięki czemu możemy przygotowywać dania na minimalnej ilości tłuszczu.

 

© Gotuję, bo lubię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci