Menu

Gotuję, bo lubię

Sernik z musem śliwkowym

kasiaaaa24

 

Na osłodzenie pierwszego wrześniowego weekendu proponuję Wam kremowy i delikatny sernik z aromatyczną pianką na bazie musu śliwkowego.

Dzięki użyciu niezbyt ciężkiego sera (gęste sery typu Hej, Mój Ulubiony czy Piątnica raczej się tu nie sprawdzą) uzyskamy sernik o lekkiej i delikatnej konsystencji, który idealnie współgra z lekką, owocową pianką. A jeśli chcecie, aby smak i aromat śliwek były intensywne, wybierzcie miękkie i mocno dojrzałe sztuki, których smak po ugotowaniu będzie jeszcze bardziej bogaty.

 

 

 

Spód:

 

* 180 g ciastek maślanych

* 1 łyżka cukru pudru

* 80 g masła (stopionego)

 

Masa serowa:

 

* 1 kg twarogu sernikowego

* 1 i 1/3 szklanki cukru

* 2 łyżki cukru waniliowego

* 5 jajek

* 1 budyń waniliowy

 

Mus śliwkowy

 

* 500 ml kremówki

* 2 szklanki musu śliwkowego*

* 1 pełna łyżka żelatyny

* 50 ml wrzątku

 

* Aby przygotować mus śliwkowy zasypujemy ok. 600-700 g mocno dojrzałych, wypestkowanych śliwek węgierek szklanką cukru i odstawiamy na około godzinę, by owoce puściły sok. Następnie gotujemy je przez około 30 minut i miksujemy blenderem na gładki mus. Mus najlepiej przygotować dzień wcześniej i schłodzić w lodówce. Ilość musu powstałego z podanych proporcji zależy od śliwek. Jego nadmiar można wykorzystać do polania sernika przed podaniem.

 

Ciasteczka mielimy lub miksujemy przy pomocy malaksera na mąkę, do której dodajemy cukier puder i stopione masło. Składniki dokładnie mieszamy i tak powstałą masą wykładamy spód tortownicy (24 cm), dociskając ją do dna. Tortownicę wstawiamy do lodówki na około 20 minut.

Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni.

Wszystkie składniki masy serowej umieszczamy w misie miksera i miksujemy na najwolniejszych obrotach (by nie napowietrzyć masy) tylko do chwili połączenia się składników (jednak nie dłużej niż 30 sekund). Masę serową przelewamy na schłodzony spód i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok 80 minut. Po wyjęciu z piekarnika sernik studzimy do temperatury pokojowej, a następnie wstawiamy go na kilka godzin do lodówki. W trakcie pieczenia sernik wyrasta na całą wysokość tortownicy, ale podczas chłodzenia opadnie i bez problemu tortownica pomieści mus, który przygotowujemy, kiedy sernik jest już schłodzony.

Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku i łączymy ją z musem śliwkowym, który dodajemy do ubitej kremówki. Całość łączymy ze sobą i w razie potrzeby dosładzamy cukrem pudrem. 

Mus przekładamy na schłodzony sernik i ponownie umieszczamy go w lodówce, na co najmniej 4 godziny.

Smacznego :)

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • Gość: [BG] *.ipv4.supernova.orange.pl

    strasznie szkoda, że nie ma opcji pdf przepisów;(

  • Gość: [moni] *.dynamic.chello.pl

    Przyłączam się do prośby o przepisy w wersji do druku :)

  • kasiaaaa24

    Przykro mi, ale w tym temacie ja nie jestem w stanie nic zrobić. Blox na chwilę obecną nie daje takiej opcji, a to właśnie z ich serwera korzystam.
    Pozostaje opcja "kopiuj - wklej" i po wklejeniu przepisu np. w Wordzie, wydrukowania.

  • Gość: [Justyna] 91.133.105.*

    Dawno mnie tutaj nie było, ale widzę jakieś drobne zmiany w grafice :-) Ładnie, a ciacho wygląda jeszcze lepiej, pozdrawiam

  • Gość: [Reniaczek8] *.olsztyn.mm.pl

    Czy ilość żelatyny jest na pewno ok? Zrobiłam wczoraj sernik, Pani przepisy wychodziły mi zawsze na 100%,a tu mam popsuty humor od rana,bo mus przez noc w ogóle nie stężał i musiałam robić poranną reanimację...

  • kasiaaaa24

    Tak, podana ilość jest prawidłowa. Czubata łyżka, to jest około 3-4 łyżeczki żelatyny i tyle powinno bez problemu wystarczyć, aby mus stężał.

  • Gość: [Kinga] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Pani Kasiu a jakiej firmy uzywa Pani zelatyne? bo ja tez zawsze mam z nia problem, nigdy mi masa nie tezeje i az sie boje ciasta piec

  • kasiaaaa24

    Oj różnie. W zasadzie najczęściej Gellwe lub Castello z Lidla.

  • Gość: [SYLWIA] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Witam- wygląda bardzo apetycznie..Skoro ser np .Ulubiony czy Piątnica odpadają to jakiego najlepiej użyć?

  • kasiaaaa24

    Ja użyłam sera Pilos z Lidla.

© Gotuję, bo lubię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci