Menu

Gotuję, bo lubię

Domowa wędlina z galaretką

kasiaaaa24

 

Jeśli lubicie wędliny z galaretką, lub w ogóle jesteście zwolennikami domowych wędlin, to dzisiejszy przepis z pewnością przypadnie Wam do gustu, tym bardziej że samo przygotowanie składników zajmie Wam dosłownie kilka minut. Później już tylko pieczenie, chłodzenie i najprzyjemniejsza część, czyli degustacja :)

Marchewkę i ogórki możecie zastąpić swoimi ulubionymi dodatkami - kukurydzą, groszkiem, papryką konserwową lub konserwowymi pieczarkami. Tu w zasadzie macie szerokie pole manewru i możecie kierować się swoimi preferencjami smakowymi :)

 

Składniki na keksówkę 12 x 25cm:

 

* 800 g mięsa drobiowego (użyłam filetów z udek)

* 300 ml wody

* 1 duża marchewka (pokrojona w kostkę)

* 12 małych (koktajlowych) ogórków konserwowych 

* 1 pęczek natki pietruszki

* 2 ząbki czosnku

* 1 pełna łyżeczka soli

* świeżo mielony pieprz (do smaku)

* 4 łyżki żelatyny (ok. 35 g)

 

Mięso kroimy w drobną kostkę, posypujemy solą, pieprzem i żelatyną. Bardzo dokładnie mieszamy. Następnie do mięsa dodajemy marchewkę, natkę, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz wodę. Ponownie dokładnie mieszamy, przez kokoło 2 minuty. Na koniec do mięsa dodajemy ogórki. 

Mięsną masę przekładamy do keksówki, a keksówkę wkładamy w rękaw do pieczenia i szczelnie zawiązujemy boki. 

Mięso wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy przez godzinę. Po wyjęciu z piekarnika mięso odstawiamy do całkowitego wystygnięcia a następnie wstawiamy na całą noc do lodówki. Wówczas powstały podczas pieczenia płyn stężeje tworząc galaretkę. 

Aby wyjąc wędlinę z formy wystarczy delikatnie obkroić boki i odwrócić keksówkę. 

Smacznego :)

 

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • Gość: [asiula] *.dynamic-ww-1.vectranet.pl

    Kasiu, jaki rozmiar ma Twoja keksowka? Super pomysł, wygląda przepysznie.

  • Gość: [asiula] *.dynamic-ww-1.vectranet.pl

    Przepraszam, gapa ze mnie, rozmiar podałaś nad przepisem, ech...

  • Gość: [amber] *.adsl.inetia.pl

    Dla mnie idealna wędlina!
    Pozdrawiam Cię Kasiu.

  • Gość: [Bolkaa] *.play-internet.pl

    Bardzo apetycznie wygląda, ale zastanawia mnie jedna rzecz. Przecież w wysokiej temperaturze żelatyna traci swoje właściwości żelujące, jak to możliwe, że tak ładnie wszystko zastygło?

  • kasiaaaa24

    Bolkaa - chyba jednak nie traci (a przynajmniej nie całkowicie), ponieważ bez problemu po schłodzeniu płyn powstały podczas pieczenia zastyga. Mnie też zawsze mówiono, że żelatyny się nie gotuje, ale kiedyś też wmawiało się ludziom, że z biszkoptem trzeba się obchodzić delikatnie, bo opadnie, a dziś rzuca się gorącym biszkoptem w wysokości 60-70 cm na podłogę właśnie po to, by był równy i nie opadł.

  • kluba-anna

    super, tylko... czy to mieso i marchewka ma byc surowe czy podgotowane ?

  • kasiaaaa24

    Gdyby którykolwiek składnik wymagał podgotowania, zaznaczyłabym to w przepisie. Zarówno mięso jak i marchewka mają być surowe. Dlatego pieczemy je godzinę w 200 stopniach.

  • Gość: [mary] *.satfilm.net.pl

    Zrobione i pół już zjedzone. Bardzo smaczny wyrób i o niebo łatwiejszy w wykonaniu niż klasyczne mięsne galaretki. Zdecydowanie wart wypróbowania, Trochę zasmucił mnie fakt, że po upieczeniu korniszonki straciły octowy posmak. Czy w Pani opinii można je dodać dopiero po upieczeniu jak całość stygnie?

  • kasiaaaa24

    Mary - Oczywiście i myślę, że to bardzo dobry pomysł :)

  • jolantaszyndlarewicz

    Kasiu toś mnie zaskoczyła tą wędliną ... bardzo lubie takie, jednak kupić smaczne to teraz graniczy z cudem:) ....

  • Gość: [Kasia M] *.internetia.net.pl

    Galaretka podbiła serca moich gości. Szczerze to przygotowywałam ją z pewną niepewnością z powodu tej żelatyny w piekarniku, ale wszystko się udało. Zamiast ogórka dodałam groszek. Pozdrawiam :)

  • Gość: [chwilka13] *.dynamic.chello.pl

    a czy zamiast żelatyny można agaru dodać?
    pozdrawiam :)
    p.s. piękne zdjęcia tu u Ciebie :)

  • Gość: [magda] 91.231.32.*

    przepis wypróbowałam wczoraj wieczorem, dziś rano wstawiłam do lodówki i nie mogłam się doczekać aż wrócę z pracy i skosztuję tej wędlinki... zaglądam do lodówki a tam już połowy nie ma ;D

Dodaj komentarz

© Gotuję, bo lubię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci