Menu

Gotuję, bo lubię

Jesienny torcik z musem śliwkowym

kasiaaaa24

 

Właśnie teraz, w drugiej połowie września, kiedy śliwki są najsłodsze, oprócz powideł polecam Wam też przygotowanie śliwkowego torcika. Jesienny - chociaż wyjątkowo lekki, z owocowym musem, bitą śmietaną i pieczonymi śliwkami. Idealny na rozpoczynający się weekend, ale też dla wszystkich wrześniowych solenizantów, do których i ja się zaliczam :)

 

Składniki na tortownicę o średnicy 26 cm:

 

Biszkopt (potrzebne będą dwa):

 

* 3 jajka

* 1 opakowanie cukru wanilinowego

* 1/3 szklanki cukru

* 1/2 szklanki mąki pszennej tortowej

* 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia

* 1 łyżka oleju

* 2 łyżki zimnej wody

 

Mus śliwkowy

 

* 1 kg słodkich, mocno dojrzałych śliwek (najlepiej węgierek)

* 500 ml wody

* 2 galaretki wiśniowe

* ok. 2-3 łyżki cukru (więcej w razie potrzeby)

 

Warstwa śmietanowa:

 

* 500 ml kremówki

* 70 ml mleka

* 5 łyżeczek żelatyny

* 100 ml wody

* 3 łyżki cukru pudru

 

Dodatkowo:

 

* 1/2 kg słodkich śliwek

* 2 łyżki płynnego miodu

* opcjonalnie cynamon

 

Jajka ubijamy z cukrem i cukrem wanilinowym na jasną, puszystą masę (ok. 5 minut). Do masy jajecznej dodajemy wodę oraz olej. Kiedy składniki się połączą dodajemy po łyżce mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia i miksujemy na wolnych obrotach tylko do chwili połączenia się składników. 

Spod tortownicy wykładamy papierem do pieczenia i wylewamy do niej ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 18-20 minut (do suchego patyczka). 

W taki sam sposób pieczemy drugi biszkopt, a następnie odstawiamy je do wystygnięcia i zdejmujemy z nich papier. 

Śliwki przekrawamy na pół i wyjmujemy z nich pestki. Przekładamy je do garnka, zalewamy wodą i dodajemy cukier. Pod przykryciem doprowadzamy je do wrzenia, gotujemy 3 minuty a następnie przy pomocy blendera lub malaksera miksujemy na gładki mus. Mus ponownie zagotowujemy, a po zdjęciu z palnika dodajemy galaretki i intensywnie mieszamy aby żelatyna się rozpuściła. Mus odstawiamy do całkowitego wystygnięcia i do lekkiego stężenia (zajmuje to kilka godzin i jeśli na zewnątrz jest zimno, najlepiej wystawić mus na balkon). 

W tortownicy umieszczamy pierwszy biszkopt i wylewamy na niego tężejącą masę śliwkową. Masa nie może być zbyt rzadka, aby biszkopt nie zamókł. Ciasto od razu wstawiamy do lodówki i chłodzimy do momentu, aż mus całkowicie stężeje. 

Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku i odstawiamy do wystygnięcia a następnie wlewamy do niej mleko i dokładnie mieszamy. Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem i kiedy będzie już sztywna powoli wlewamy żelatynę cały czas mieszając. 80% masy śmietanowej przekładamy na mus śliwkowy, przykrywamy ją biszkoptem, lekko dociskamy, a wierzch biszkoptu smarujemy pozostałą śmietaną. Należy robić to dość szybko, ponieważ śmietana po dodaniu żelatyny szybko tężeje. 

Ciasto wstawiamy do lodówki na całą noc a na drugi dzień podajemy je z przekrojonymi na pół, polanymi miodem (i ewentualnie oprószonymi cynamonem) i pieczonymi w przez 25 minut w 200 stopniach śliwkami. 

Smacznego :)

 

 


Inspiracja

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • Gość: [marcela] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    O rany! jaki równiutki! mniam! już z samego rana cieknie mi ślinka! wspaniałości!
    Zaczynam Cię obserwować bo bloga masz wspaniałego!

  • Gość 193.46.186.*

    No nie mogłam się doczekać na nowy wpis:) jak zawsze super :)

  • Gość: [filizanka-smakow] *.comnet.net.pl

    Ale on precyzyjnie wygląda !! Cudo, cudo. Aż szkoda jeść :P

  • wedelka

    Wygląda obłędnie Kasiu :)

  • wiosenka27

    Kasiu, bardzo się cieszę, że znalazłaś u mnie inspirację chociaż Twoje ciasto wygląda o wiele lepiej:)

  • Gość: [kuchcikOla] *.bialystok.vectranet.pl

    cudeńko! :)

  • Gość: [Kasia L.] *.siedlce.domtel.com.pl

    Nie wątpię że jest pyszne ale jemy także oczami moim zdaniem ciasta "pod linijkę" nie wyglądają domowo:(

  • kasiaaaa24

    A przepraszam co mam zrobić, że mi takie wychodzą? I co jest złego tym, że ktoś nie robi ciasta w sposób niechlujny?

  • rena.28

    a ja kocham symetrię, ład i porządek...
    właśnie dlatego uwielbiam tego bloga - przede wszystkim za estetykę zdjęć - co tworzy razem z opisem każdego przepisu (także estetycznie zredagowanym) ogólną harmonijną całość.

  • Gość: [czarna_inez] *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

    A ja tam uwielbiam idealne przepisy pani Kasi i jeszcze cudowniejsze zdjęcia. A ciasta właśnie takie mają być jak na tych zdjęciach - bo skoro jemy najpierw oczami - to nie rozumiem co może się podobać w rozciapanych, rozpływających się gniotach?????? Ciasta Pani Kasi "pod linijkę" są idealne i sztuką jest upiec takie cudo, na pewno trzeba wprawy i nie każdemu takie wyjdą. Z pozdrowieniami dla "Kasi L." chociaż wyczuwam zazdrość :)

  • Gość: [Smakowe Kubki] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Co za precyzja krojenia! I wykonania, każda warstwa jak spod ...linijki. Dla mnie bomba!

  • Gość: [Kasia L.] *.siedlce.domtel.com.pl

    A dlaczego od razu niechlujny? Nie jestem idealną kucharką i choć moje dania nie są tak "idealne" to to co robię smakuje mojej rodzinie. Piszę komentarz po raz pierwszy i jedynie delikatnie sygnalizuję jakie jest moje zdanie ale jak widzę u Pani wyrażać należy tylko afirmację. Żąl! Zalecam trochę pokory przy pisaniu bądź co bądź poczytnego i lubianego przez wiele osób w tym przeze mnie bloga.

  • judik1119

    Piękny i pyszny! :-)

  • kasiaaaa24

    Kasia L - wszystkie ciasta wykonuję w domu, nie mam wykształcenia gastronomicznego, więc nie rozumiem stwierdzenia, że jak ciasto wychodzi równe, to nie wygląda domowo.

    Mnie po prostu tak wychodzą. Może dlatego, że dużo piekę? Nie jestem w stanie tego zmienić. Swoją drogą lubię, jak jedzenie ładnie wygląda. Czy to powinno zniechęcać? Mnie się tak nie wydaje.

    Oczywiście, że nie trzeba wychwalać tego co robię - na co dowodem jest publikowanie komentarzy, w których ktoś pisze, że coś komuś nie smakowało. Każdy z nas ma swój gust i prawo do swojego zdania. I nie usuwam komentarzy, w których ktoś mnie krytykuje. Uważam nawet, że konstruktywna krytyka każdemu jest potrzebna.

    A co do pokory, to proszę mi uwierzyć, że jest jej we mnie naprawdę sporo. Począwszy od odrzucania propozycji pojawiania się na różnych imprezach z identyfikatorem VIP, po nie branie udziału w wywiadach i programach telewizyjnych, do których dostaję zaproszenie. Tylko ja o tym nie mówię. Nie widzę sensu w przechwalaniu się, kto do mnie napisał, gdzie mnie zapraszano i z kim dzięki blogowi współpracuję.

    Gdybym uważała się za alfę i omegę, już dawno wydałabym książkę, o którą od lat proszą Czytelnicy. Ale wiem, że wiele się jeszcze muszę nauczyć.

    I na koniec Kasiu mam tylko nadzieję, że pomimo tej nietolerowanej symetrii zdecydujesz się na to ciasto i będzie Ci smakowało.

    Pozdrawiam,
    Kasia

  • Gość: [ulalala] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ja poszłam na łatwiznę bo nie lubię się męczyć . Upiekłam biszkopt z podwójnej porcji podzieliłam ładnie górkę zjadłam i wyszedł mi uwaga bardzo ładny chociaż krzywy smak mnie nie powalił na kolana moim zdaniem następnym razem zmienię smak galaretki pozdrowionka

Dodaj komentarz

© Gotuję, bo lubię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci