Menu

Gotuję, bo lubię

Tarta botwinkowa

kasiaaaa24

 

Botwina to symbol wiosny.   

Podczas wczorajszych zakupów na placu targowym co rusz wpadała mi w oko na chyba każdym warzywnym straganie. W efekcie wróciłam do domu z czterema pęczkami. Grzegorz, który nie jest fanem ani botwiny, ani buraków, nie był tym faktem specjalnie uradowany, ale ja wcale nie muszę się nią dzielić :)

Dwa pęczki posłużyły mi jako farsz do tarty. Z pozostałych dwóch, dziś na obiad będzie pyszny barszczyk - z jajkiem i mnóstwem kopru.  

Nie wiem czy wiecie, ale botwina ma niesamowite właściwości. Oczyszcza i odkwasza organizm, a przez obecność w liściach substancji o działaniu podobnym do estrogenów koi nerwy, wpływa korzystnie na urodę i dobre samopoczucie. 

Używajcie więc sobie do woli :)

 

 

Ciasto:

 

* 250 g mąki pszennej

* 125 g masła

* 1 łyżeczka soli

* 2 duże żółtka

* 3-4 łyżki zimnej wody

 

Farsz:

 

* 2 pęczki botwiny (po 3 - 4 buraczki w każdym)

* 4 duże ząbki polskiego czosnku

* 2 łyżki masła

* 3 łyżki posiekanego koperku 

* 100 g sera mascarpone

* 50 g miękkiego sera koziego (jeśli lubicie)

* 100 g gęstej, kwaśnej śmietany 18%

* 2 jajka

* 2 żółtka

* 100 g startej mozarelli

* 1 płaska łyżeczka soli

* 1/4 łyżeczki pieprzu

* 2 spore szczypty gałki muszkatołowej        

 

Mąkę łączymy z solą. Dodajemy pokrojone, zimne masło i wcieramy je w mąkę do chwili utworzenia się drobnej kruszonki. Następnie dodajemy żółtka oraz wodę i szybko zagniatamy ciasto. Od razu je wałkujemy i wykładamy nim okrągłą formę na tartę o średnicy 26 cm. Ciasto wstawiamy do lodówki na około godzinę. Po tym czasie ciasto delikatnie oprószamy mąką, obciążamy (kładąc na cieście papier do pieczenia i wysypując na niego fasolę lub groch - u mnie jest to ok. 600-700g) i wstawiamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Pieczemy 15 minut po czym zdejmujemy obciążenie i dopiekamy jeszcze 5-7 minut. Upieczone ciasto odstawiamy do wystygnięcia.

Liście i łodygi botwinki siekamy, buraczki obieramy, przekrawamy na pół i szatkujemy na cienkie plasterki a czosnek drobno siekamy. W garnku topimy masło i podsmażamy na nim botwinkę oraz czosnek. Po chwili dodajemy pół łyżeczki soli i gałkę i dusimy do czasu, aż woda którą puści botwinka odpruje. Na koniec dodajemy koperek i odstawiamy botwinę do wystygnięcia.   

W misce łączymy mascarpone, ser kozi (jeśli zdecydujecie się go użyć), połowę mozarelli jajka oraz żółtka przy pomocy trzepaczki. Dodajemy resztę soli i pieprz. Do tak przygotowanej masy serowo śmietanowej dodajemy botwinę, a następnie nadzienie przekładamy na wystudzone ciasto. Pozostawioną mozarellą posypujemy wierzch tarty. 

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy ok. 35 - 40 minut.

Smacznego :)  

 

Komentarze (18)

Dodaj komentarz
  • olciaky

    przepiękna!:)
    równiutka, z idealną "falbanką", nic tylko oczy cieszyć i zajadać się:)
    Buziaki Kasiu, miłego dnia!

  • Gość: [kuchenny bałagan] *.dynamic.chello.pl

    Botwinka jeszcze przede mną, śliczne zdjęcia :)

  • kabamaiga

    Wiesz, że też dzisiaj przyniosłam 4 pęczki botwinki z bazarku? Z połowu już zrobiłam zupę botwinkową, a z reszty? Może tartę?

  • alohaskarbie

    Szczerze muszę powiedzieć, że ta tarta wygląda idealnie :)

  • majanaboxing

    Jak ja kocham botwinkę! :)

  • jolantaszyndlarewicz

    Fantastyczna tarta:) Ja jeszcze btwinki nie spotkałam na bazarku .... bardzo podobają mi się twoje tartowe foremki .... gdzie można takie kupić? Pytam, bo jak do tej pory spotkałam tylko takie zwykłe aluminiowe.... pozdrawiam

  • kasiaaaa24

    Jolu tą prostokątną (z wyjmowanym dnem) kupiłam na Allegro, tą dużą okrągłą (też z wyjmowanym dnem i swoją drogą absolutnie fenomenalną) kupiłam w Tesco, a tą małą w sklepie "Społem" z artykułami gospodarstwa domowego :)

  • karmel-itka

    co za piękne zdjęcia!
    a sama tarta też.. urodziwa!

  • agattekh

    To zupełna nowość dla mnie, ale wygląda bardzo apetycznie :-)

  • kasiaaaa24

    Polecam - jest pyszna :)

  • Gość: [agnieha] *.dynamic.chello.pl

    Tarta smakuje i wygląda fantastycznie, kocham botwinkę, trochę się bałam czy jej smak nie zginie, nic podobnego, bardzo polecam i dziękuję za przepis :)

  • gin86

    Uwielbiam botwinkę, taką tartę mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolację :)

  • Gość: [ugotujmyto.pl] *.zone3.bethere.co.uk

    Botwinkowej jeszcze nie jadłam... a tak rewelacyjnie wygląda :)!

  • Gość: [Wojciech] *.antennasoftware.com

    Fantastycznie to wygląda, fajny przepis i boskie zdjęcie, pozdrówka :)

  • Gość: [karolin] *.adsl.inetia.pl

    Robiła w niedzielę.... pychhhhhhhhhhaaaaaaaaaaaaaaaaaa :-) Wczoraj też robiłam i pewnie dziś też będę bo od 6.00 o niej myślę :D od soboty nic innego nie jadłam

  • kasiaaaa24

    Miło mi, że aż tak posmakowała :)

  • Gość: [Pytam] *.dynamic.mm.pl

    Witam, czy ten groch jest potem do wyrzucenia? I na każdą tartę nowy trzeba ? Pozdrawiam

  • kasiaaaa24

    Nie :) Groch studzimy, chowamy i mamy jako obciążenie do kolejnych tart :) Ja swojego używałam już co najmniej do kilkunastu tart.

Dodaj komentarz

© Gotuję, bo lubię
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci