Szablon tego bloga poczyniła Emilia Szablony by Noa polecam się na przyszłość
|
Blog > Komentarze do wpisu
Czerwona tilapia na zielonym mamucie
Ilu z Was obiecywało sobie przynajmniej jeden raz, że wreszcie zacznie jeść więcej ryb? Myślę, że naprawdę sporo :) O ile większość z nas lubi ryby, często pojawia się problem ze sposobem przygotowania ich. Panierowane i smażone w głębokim oleju nie są niczym odkrywczym, a i spora ilość oleju jaka znajduje się w takiej porcji nie jest zadowalająca. Po co jeść zdrową i pełną dobroczynnych składników (jak np. kwasy omega-3) rybę, skoro cała obtoczona jest nasączoną olejem panierką? Ja widzę jeszcze jeden minus. Moim zdaniem ryba smażona traci swój smak. Osobiście najchętniej delektuję się rybami pieczonymi i grillowanymi. I właśnie dziś chciałabym Wam zaproponować pieczoną tilapię podaną na zielonym mamucie. Dla nas było to świetne połączenie tworzące lekkie i bardzo zgrane danie. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu :)
Składniki na 1 osobę:
* 1 czerwona tilapia * * łyżka natki pietruszki * pół łyżeczki soku z cytryny * sól * grubo mielony pieprz * 1 łyżeczka oliwy z oliwek * około 150 g zielonego mamuta *
Rybę czyścimy, myjemy i wycieramy papierowym ręcznikiem. Skrapiamy sokiem z cytryny, zewnątrz i wewnątrz nacieramy solą i pieprzem oraz nadziewamy posiekaną natką z pietruszki. Odstawiamy na około 30 minut. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, rybę układamy naczyniu żaroodpornym i polewamy oliwą. Pieczemy około 30 minut. W tym czasie gotujemy fasolę w osolonej wodzie. Układamy ją na talerzu a na niej serwujemy upieczoną tilapię. Możemy jeszcze odrobinę pokropic oliwą z oliwek (ja użyłam oliwy czosnkowej).
Smacznego :)
* Świeżą tilapię udało mi się nabyć w Makro , podobnie jak - w środku zimy - świeżego, zielonego mamuta.
czwartek, 01 marca 2012, kasiaaaa24
Komentarze
burczymiwbrzuchu
2012/03/01 08:55:37
Akurat nigdy nie miałam okazji przyrządzić i skosztować tilapii, dlatego tym bardziej ta propozycja mnie kusi :)
2012/03/01 09:31:37
Bardzo apetycznie podana! Zgadzam się z Tobą Kasiu, że ryba smażona traci swój smak.
Dodam więcej, jak twierdzą znawcy, podczas smażenia ryby tracą swe walory odżywcze, zwłaszcza korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe omega-3. Pozdrawiam :) A tak na marginesie nasuwa mi się refleksja odnośnie spożywania ryb - wielka szkoda, że zniszczono nasze rodzime rybołówstwo, nie tylko to bałtyckie ;)
Gość: zszokowana, 62.121.121.8*
2012/03/01 09:40:23
to pietruszka ma MATKĘ?!
czego to się człowiek dowiedzieć może z internetu! Pięknie wygląda, pozdziwiam i pozdrawiam :) 2012/03/01 09:43:01
Ha ha no nie wiem czy ma matkę, ale natkę na pewno ;) Dziękuję za czujność - już poprawiłam :)
2012/03/01 11:13:33
Danie zapowiada się fantastycznie. Już w wiosennych klimatach :)
A pierwsze zdjęcie - absolutnie fantastyczne. Piękny okaz!
Gość: Kari, 89-68-34-163.dynamic.chello.pl
2012/03/01 11:23:00
Miałam okazję jeść właśnie tylko mrożoną, panierowaną tilapię. Smakowała mi, ale gdybym spróbowała Twojego dania, to pewnie o tamtym zmieniłabym zdanie :)
Gość: , r2.limes.com.pl
2012/03/01 11:29:47
Pięknie podana jak zawsze!
Jak mieszkałam w domu rodzinnym, to Tata dbał o to i 2 razy w tygodniu była ryba. Niestety nie wiem gdzie ją kupował, bo jak dziecko się tym nie interesowałam. Dzisiaj Taty nie ma, Mama też nie zwiem skąd i gdzie. Od czasu do czasu jak mi się uda kupić świeżą to też robię, ale stanowczo za rzadko;) 2012/03/01 11:56:53
R2 - jeśli masz możliwość robienia zakupów w Makro, to naprawdę polecam. Codziennie są dowożone świeże ryby i owoce morza. Zdecydowanie świeższych ryb jeszcze nie widziałam. No... może tylko w morzu ;)
U nas właśnie największą przeszkodą w spożywaniu ryb były rozkładające się, stare i śmierdzące ryby które dostępne są w wygórowanych cenach we wszystkich otaczających mnie hipermarketach. A teraz od ryb jesteśmy uzależnieni i co tydzień serwujemy sobie coś nowego :) 2012/03/01 12:43:48
To znów ja Kochana najbardziej jakoś lubię te smażone i pieczone .... gotowanych na parze ostatnio wręcz nie znoszę ....chyba się przejadłam:) ....ale za jakiś czas znów mi przejdzie:) ...ale pieczoną i to z takim dodatkiem zjem chętnie:)
2012/03/01 21:47:16
I ja bym się pokusiła, choć nie lubię ości wybierać;) chyba mi uraz pozostał z czasów dzieciństwa, gdy to musieliśmy moją siostrę ratować, której ość wbiła się w gardo i w ostatniej chwili dojechaliśmy na pogotowie;(
2012/03/07 14:32:24
Zjadłabym, chociaż to oko... brrr ryby podawane z oczami zawsze mnie przerażały ;)
2012/03/11 11:03:04
Klasycznie i smacznie. Tilapia prezentuje się kapitalnie na tym mamucie :)
Krysia codziszjemnasniadanie.tumblr.com |