Gotuję, bo lubię

Wpisy

  • poniedziałek, 14 sierpnia 2017
    • Rolada "Malinowe Rafaello"

       

      Dziś pomysł na kolejną roladę. 

      Tym razem w wersji kokosowo malinowej, z alkoholowym ponczem i czekoladową polewą. 

      Delikatna, w typowo letnim klimacie i z pewnością warta polecenia :)

      Jeśli ciasto mają jeść dzieci, lub nie chcecie specjalnie kupować całej butelki likieru, możecie pominąć poncz z alkoholem, a zamiast niego posmarować biszkopt dżemem malinowym. Dżem podziała jak poncz i zwilży go. Taka wersja będzie równie smaczna, ale z pewnością odrobinę słodsza. 

        

      Ciasto:

       

      * 3 duże jajka

      * 70 g cukru

      * 65 g mąki pszennej tortowej

      * 25 g zmielonych migdałów

      * 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

       

      Krem:

       

      * 250 g mascarpone

      * 200 ml kremówki

      * 80 g wiórków kokosowych

      * 3 łyżki cukru pudru

       

      Poncz:

       

      * 3 łyżki likieru kokosowego (np. Malibu)

      * 4-5 łyżek zimnej wody

       

      Polewa:

       

      * 3 większe łyżki słodkiej śmietanki 30%

      * 100 g białej czekolady

       

      Dodatkowo:

       

      * 2 szklanki malin

      * wiórki do obsypania 

       

      Białka ubijamy na półpłynną pianę, a następnie dodajemy do niej po łyżce cukru. Miksujemy do czasu, aż piana będzie sztywna i błyszcząca (ok. 8 minut). Następnie zmniejszamy obroty i dodajemy po jednym żółtku. Kiedy składniki się połączą dodajemy przesianą z proszkiem do pieczenia oraz migdałami mąkę. Miksujemy krótko, na najwolniejszych obrotach miksera. 

      Spód formy o wymiarach 25x40 cm wykładamy papierem do pieczenia i rozprowadzamy na nim równomiernie ciasto. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i pieczemy 11 minut. 

      Po wyjęciu z piekarnika biszkopt obkrawamy od formy i gorący przekładamy na oprószoną cukrem pudrem ściereczkę. Zdejmujemy papier i razem ze ścierką zwijamy biszkopt w roladę. Odstawiamy do wystygnięcia. 

      Kiedy biszkopt przestygnie delikatnie rozwijamy go i skrapiany ponczem. 

      Płynną kremówkę łączymy z mascarpone i miksujemy do chwili powstania gęstego kremu (uważajcie jednak - zbyt długie miksowanie sprawi, że masa się zwarzy), a następnie dodajemy do niego wiórki kokosowe połączone z przesianym cukrem pudrem i miksujemy jeszcze chwilkę - tylko do momentu, aż składniki się połączą. 

      Krem rozsmarowujemy na biszkopcie, a następnie wciskamy w niego maliny. Roladę zwijamy, owijamy ściereczką i wkładamy do lodówki na co najmniej 3-4 godziny. 

      Czekoladę bardzo drobno siekamy i niewielkiej miseczce zalewamy gorącą śmietanką. Mieszamy do chwili połączenia. Tak powstałą polewą pokrywamy schłodzoną roladę, a następnie obsypujemy ją wiórkami kokosowymi. Roladę ponownie wstawiamy do lodówki, aby polewa zastygła. 

      Dodatkowo przed podaniem roladę możecie udekorować bitą śmietaną i malinami. 

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Rolada "Malinowe Rafaello"”
      Tagi:
      Autor(ka):
      kasiaaaa24
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 sierpnia 2017 08:27
  • poniedziałek, 07 sierpnia 2017
    • Sernik jagodowy

       

      Dziś znów na blogu rządzą jagody - tym razem jednak w lekkim i delikatnym serniku na zimno.

      Przygotowanie go zajmie Wam około 15 minut, a jeśli wszystkie składniki (ser, kremówka oraz jagody) będą prosto z lodówki, to również wystarczą mu zaledwie 3 godziny w lodówce by cieszyć się jego smakiem :)

      Taki sernik sprawdzi się zarówno w upalne dni, kiedy nie macie ochoty ani na włączanie piekarnika ani na spędzenie zbyt wiele czasu w kuchni, ale też kiedy okaże się, że niebawem mają odwiedzić Was trochę za późno zapowiadający się goście. 

      A jeśli aktualnie nie macie pod ręką jagód, możecie wykorzystać czarną lub czerwoną porzeczkę, tylko w ich przypadku zalecam już po zmiksowaniu przetarcie ich przez gęste sito by pozbyć się pestek. 

       

      Składniki na tortownicę o średnicy 24 cm

      Spód:

       

      * 200 g herbatników (użyłam pełnoziarnistych)

      * 100 g masła

      * 1 łyżka cukru pudru

       

      Masa serowa:

       

      * 1 kg twarogu sernikowego z wiaderka (raczej rzadkiego, np. Pilos)

      * 250 ml kremówki

      * 1,5 szklanki jagód

      * ok. 7 łyżek cukru pudru 

      * 6 łyżeczek żelatyny

      * ok. 100 ml wrzątku

       

      Polewa:

       

      * 100 g białej czekolady

      * 5 łyżek kremówki

       

      Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. 

      Herbatniki łączymy z cukrem pudrem i miksujemy w blenderze kielichowym lub malakserze na mąkę. Następnie, cały czas miksując, dodajemy stopione masło. Kiedy składniki się połączą przesypujemy je do tortownicy, równomiernie rozprowadzamy po dnie i dociskamy. Wstawiamy do lodówki na czas przygotowania masy serowej. 

      Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku. Jagody miksujemy na gładki mus, a następnie dodajemy do nich żelatynę. Dokładnie mieszamy. 

      Kremówkę łączymy z cukrem pudrem i miksujemy do czasu, aż zgęstnieje (nie musi być bardzo sztywna). Do śmietany dodajemy twaróg, a następnie (nadal cały czas miksując), wlewamy jagody z żelatyną. Miksujemy tylko do chwili połączenia się składników. 

      Masę serową przelewamy na schłodzony spód i wstawiam do lodówki, do czasu aż sernik stężeje. 

      Zastygnięty sernik wyjmujemy z tortownicy i przygotowujemy polewę. 

      Kremówkę podgrzewamy w niewielkiej miseczce (w kąpieli wodnej lub mikrofalówce) i kiedy będzie gorąca dodajemy do niej drobno posiekaną czekoladę. Mieszamy do czasu aż czekolada się rozpuści. 

      Tak przygotowaną polewą pokrywamy wierzch sernika i wstawiamy go na kwadrans do lodówki, by polewa zastygła. 

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Sernik jagodowy”
      Tagi:
      Autor(ka):
      kasiaaaa24
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 sierpnia 2017 09:45
  • czwartek, 03 sierpnia 2017
    • Rolada jagodowa

       

      Muszę zacząć od tego, że to pierwsza rolada biszkoptowa w moim życiu.

      Wydaje się mało prawdopodobne? A jednak to prawda :)

      Nie wiem co powodowało ten stan, ale przez lata panicznie się jej bałam.

      Była na liście wypieków, do których potrzeba nadludzkich umiejętności. 

      Tuż obok makaroników :)

      Co więc spowodowało, że się na nią zdecydowałam?

      Najprościej rzecz ujmując - presja otoczenia :)

      Jak długo suszył mi o nią głowę tylko mąż, byłam w stanie to znieść. Jeden do jednego. Remis. 

      Ale kiedy dołączyły do niego kolejne osoby, przebicie się nie było już takie łatwe. 

      Musiałam spróbować.

      Ryzyk fizyk. 

      Najwyżej nie wyjdzie i dadzą mi spokój. 

      Ile mnie to wszystko kosztowało stresu wiem tylko ja. Całe 10 minut wpatrywałam się w piekarnik i obserwowałam jak rośnie, a później - powstrzymując oddech - zwijałam ją drżącymi dłońmi. 

      Nie popękała, nie było zakalca - czyli było dobrze. Na kilka godzin odetchnęłam z ulgą.

      Lekka panika powróciła przy kremie. Ale i to okazało się do przeżycia. I tym razem oddychałam :) 

      Efekt końcowy przerósł moje wyobrażenia. Tak pysznej rolady (wybaczcie nieskromność ;) ) jeszcze nie jadłam. Może warstwa kremu nie jest idealnie równa, ale z każdą kolejną będzie lepiej. Bo będą kolejne! A pomysłów mam już mnóstwo. 

      A! I wiecie co? 

      Zamówiłam mąkę migdałową. 

      Tak.

      Będą makaroniki :)

         

       

       

      Biszkopt:

       

      * 3 duże jajka

      * 70 g cukru

      * 65 g mąki pszennej tortowej

      * 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia

       

      Masa:

       

      * 200 ml kremówki

      * 250 g mascarpone

      * 1 szklanka jagód

      * 3-4 łyżki cukru pudru

      * 1 kopiasta łyżeczka żelatyny

      * 5-6 łyżek wrzątku

       

      Polewa:

       

      * 100 g białej czekolady

      * 4 łyżki kremówki

      * 1 kropla barwnika spożywczego w żelu (opcjonalnie)

       

      Do dekoracji:

       

      * bita śmietana

      * jagody lub borówki amerykańśkie (te drugie moim zdaniem prezentują się znacznie lepiej :) )

      * świeża mięta

       

      Spód blachy o wymiarach 40x25 cm wykładamy papierem do pieczenia. Nie natłuszczamy ani papieru, ani boków blachy. (Ewentualnie, aby papier nie ślizgał się podczas rozprowadzania ciasta, co znacznie utrudnia tę czynność, delikatnie natłuszczam blachę zanim położę na niej papier.)

      Białka ubijamy na półpłynną pianę, a następnie dodajemy do niej po łyżce cukru. Miksujemy do chwili powstania gęstej, błyszczącej masy (przez około 8 minut). Do białek dodajemy po jednym żółtku, a następnie do masy jajecznej przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i od tej chwili miksujemy na najwolniejszych obrotach, tylko do chwili połączenia się składników (nie dłużej niż 10 sekund). 

      Ciasto równomiernie rozprowadzamy na blaszce i wstawiamy do nagrzanego do 175 stopni piekarnika (opcja góra + dół). Pieczemy 10-11 minut (wbity w środek patyczek powinien wychodzić suchy, a wierzch biszkoptu powinien być tylko lekko zarumieniony).

      W czasie kiedy piecze się biszkopt przygotowujemy czystą ściereczkę, układamy ją krótszym bokiem do siebie i oprószamy, przy pomocy sitka o drobnych oczkach, cukrem pudrem. 

      Po wyjęciu biszkopt od razu odkrawamy od boków formy i gorący przekładamy na ściereczkę - papierem do góry. Papier zdejmujemy, a biszkopt zwijamy razem ze ściereczką w roladę. Zwijanie zaczynamy od krótszego boku. Tym sposobem rolada będzie krótsza, ale grubsza. 

      Zwiniętą roladę odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Cukier sprawia, że biszkopt nie przykleja się do ścierki a para, która wydobywa się z gorącego biszkoptu zmiękcza go i sprawia, że nie będzie pękał podczas rozwijania i ponownego zwijania. 

       

      Jagody łączymy z cukrem pudrem i blendujemy na gładki mus. Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku i dodajemy do jagód. Energicznie mieszamy. 

      Płynną kremówkę oraz mascarpone umieszczamy w misce i miksujemy do chwili powstania gładkiego, gęstego kremu. (Uważajcie - zbyt długo ubijana masa może zwarzyć się tak samo, jak sama śmietana.) Kiedy krem osiągnie właściwą konsystencję dodajemy jagody z żelatyną i miksujemy tylko do chwili połączenia się składników. 

      Masę wstawiamy do lodówki do chwili aż zgęstnieje. Może to być równie dobrze 10 jak i 40 minut - wszystko zależy od temperatury Waszych składników.

      Biszkopt rozwijamy, pokrywamy tężejącym kremem (ja pozostawiłam kilka wolnych centymetrów przy końcu w obawie, że krem wypłynie i tak z pewnością by się stało) i ponownie zwijamy. Po zwinięciu roladę owijamy dość ciasno folią (jeśli masa jest wciąż za rzadka wymaga to odrobinę wprawy :) ) i wkładamy do lodówki na co najmniej kilka godzin (najlepiej na całą noc). 

      Kremówkę podgrzewamy w małej (i najlepiej w metalowej) miseczce i zdejmujemy z ognia tuż przed tym, jak zaczęłaby się gotować. Do gorącej śmietanki dodajemy barwnik (jeśli się zdecydujecie), a następnie drobno posiekaną czekoladę. Mieszamy do chwili powstania gładkiej masy, którą polewamy równomiernie wierzch rolady. Roladę ponownie wstawiamy do lodówki na około godzinę by polewa zastygła. 

      Przed podaniem dekorujemy ją bitą śmietaną, świeżymi owocami i miętą. 

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Rolada jagodowa”
      Tagi:
      Autor(ka):
      kasiaaaa24
      Czas publikacji:
      czwartek, 03 sierpnia 2017 00:02
  • wtorek, 01 sierpnia 2017
  • sobota, 29 lipca 2017
    • Sałatka z fasolki szparagowej na zimę

       

      Przetworów ciąg dalszy :)

      Tym razem przyszła pora na fasolkę szparagową, o pomysły na którą prosiliście już od jakiegoś czasu.

      No to co powiecie na sałatkę z dodatkiem cebuli, papryki oraz marchewki? A całość zanurzona w słodko kwaśnym sosie pomidorowym z przyjemnie (choć niezbyt intensywnie) wyczuwalną nutą ostrej papryki.

       

      Składniki na 8 słoików o pojemności 600 ml (waga warzyw po obraniu i pokrojeniu):

       

      * 2 kg żółtej fasolki szparagowej

      * 1/2 kg marchewki

      * 1/2 kg cebuli

      * 4 czerwone papryki

      * 1 szklanka oleju

      * 2 słoiczki koncentratu pomidorowego

      * 7 łyżek octu spirytusowego

      * 6 pełnych łyżek cukru

      * 2 łyżki soli

      * 3 liście laurowe

      * 3 kulki ziela angielskiego

      * 1 łyżka słodkiej papryki

      * 3/4 łyżeczki ostrej papryki (możecie dodać więcej - według własnych preferencji)

      * 1/3 łyżeczki pieprzu

       

      Obraną fasolkę kroimy na mniejsze kawałki. Wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy 15 minut. Odcedzamy.

      Startą na grubych oczkach marchewkę i pokrojoną w cienkie piórka cebulę łączymy w garnku z olejem, liśćmi laurowymi, zielem angielskim, solą, cukrem i pieprzem. Mieszając od czasu do czasu dusimy około 10 minut. Po tym czasie dodajemy pokrojoną w krótkie paseczki paprykę, obie papryki w proszku i ok. 100 ml wody. Dusimy kolejne 5 minut. Na koniec dodajemy koncentraty pomidorowe wymieszane z octem i kolejnymi 100 ml wody. Doprowadzamy do wrzenia i zdejmujemy z palnika. Warzywa na tym etapie doprawiamy do smaku solą, cukrem lub pieprzem, jeśli zaistnieje taka potrzeba.

      Do warzyw dodajemy fasolkę i delikatnie mieszamy. 

      Gorącą sałatkę przekładamy do słoików, mocno zakręcamy i pasteryzujemy (przez ok. 12 minut od chwili zagotowania się wody lub przez 25 minut w piekarniku nagrzanym do 120 stopni). 

      Smacznego :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z fasolki szparagowej na zimę”
      Tagi:
      Autor(ka):
      kasiaaaa24
      Czas publikacji:
      sobota, 29 lipca 2017 00:06

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top blogi Smaczneblogi.pl
zBLOGowani.pl

WYSZUKIWARKA PRZEPISÓW

Wpis poszukiwane danie lub składnik w poniższą ramkę.